.

Przeklejanie płótna

Płótno składa się z włókien, które nie lubią kontaktu z olejem. Jeśli olej przedostanie się do tkaniny, to po latach płótno w tym miejscu po prostu butwieje i zaczyna się rozsypywać.

Dlatego potrzebne jest nałożenie na tkaninę nowej apretury, bo dekatyzując zakupione płótno, pozbyliśmy się apretury fabrycznej (patrz poprzedni wpis). Rolą nowej powłoki jest izolacja przed olejem z farby, czyli zablokowanie mu dostępu do włókien. Jednocześnie ta warstwa musi się połączyć dobrze z warstwą gruntu. Klej kostny czy króliczy, ten sam, który jest składnikiem gruntu, doskonale się do tego nadaje.

Czy zatem wystarczy po rozcieńczeniu z wodą odczekać, aż klej zamieni się w galaretkę, i malować? Nie, tę galaretkę nakłada się szczotką, a jej nadmiar zdejmuje szpachlą. W olsztyńskiej szkole Tadeusz robił nam prosty test. Jeśli po nałożeniu gruntu na odwrotną stronę płótna przebiła się choćby jedna biała kropelka, to znaczyło, że przeklejanie było zrobione źle.

utworzony post 68

Powiązany post

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

powrót do góry